Po wypróbowaniu nowych specyfików do włosów przyszła pora na ich
podsumowanie... I tak oto na pierwszy ogień idą odżywki do włosów:
Joanna, Naturia, odżywka z miodem i cytryną do włosów farbowanych,
suchych i zniszczonych, oraz odżywka Loton, Provit, Rosa. Obie mają
plusa na starcie, są tanie i wydajne.
Po dwóch miesiącach używania tej pierwszej uważam, że jest godna uwagi. Mimo gęstej konsystencji nie obciąża włosów, nie skleja ich, włosy po wysuszeniu są delikatne i pachnące. Zapach odżywki utrzymuję się bardzo długo.
Rosa firmy Loton to odżywka w sprayu, która ma na celu m.in. likwidację rozdwojonych końcówek i rewitalizację włosów. Jest przyjemna, ma świeży zapach i pomaga w rozczesywaniu. Włosy po miesiącu kuracji Rosą są błyszczące, delikatne, jednak zapewnienia producenta o scalaniu końcówek nie są do końca prawdą...
Ale, jak to powiedziała mi zaprzyjaźniona fryzjerka "na rozdwojone końcówki nie ma nic lepszego jak ich podcięcie". No i ja muszę się z tym zgodzić... ;)
Muszę Ci powiedzieć, że rzadko używam kosmetyków do włosów bo bardzo je obciążają i wyglądam gorzej po niż przed, ale z przyjemnością czytam wszystkie nowinki:)
OdpowiedzUsuń